Reklama
  • Środa, 1 marca (13:00)

    Obudź w sobie sportowego ducha

Ćwiczenia możesz zacząć w dowolnym momencie, nie potrzebujesz do tego pretekstu. Niech to będzie: „Od dziś!”, a nie „Od jutra”

Reklama

W bloku zepsuła się winda. Nie uśmiechała ci się perspektywa wejścia po schodach na dwunaste piętro, ale co było robić? Gdzieś tak koło czwartego piętra miałaś pierwszy kryzys. Na siódmym przemknęło ci przez myśl, że zejdziesz w dół i poczekasz, aż naprawią windę.

Na dziewiątym stwierdziłaś, że siądziesz sobie na schodach i poczekasz na ratowników. A na jedenastym poczułaś, że dasz radę. Choć pokonanie ostatniego piętra zajęło ci tyle samo czasu, co wszystkich poprzednich, dałaś radę!

W domu długo siedziałaś w fotelu, bez sił nawet na to, żeby zdjąć płaszcz. Kiedy mogłaś wreszcie w miarę normalnie mówić, wyjaśniłaś mężowi, bliskiemu wezwania pogotowia, że po prostu nie masz kondycji.

– Wszystko dlatego, że nie ćwiczysz – zawyrokował. – Przecież ja ćwiczę regularnie – oburzyłaś się. – Codziennie dźwigam ciężary… ze sklepu. Codziennie biegam… po kuchni. No i raz w tygodniu robię serię skłonów i przysiadów, najpierw wkładając pranie do pralki, a potem je wyjmując. – Kochanie, przecież to nie to samo – mąż najwyraźniej nie docenił twojej wersji aerobiku. – Naprawdę nie możesz znaleźć pół godziny dziennie na gimnastykę? – Właściwie mogę... – mruknęłaś – ale jakoś mi się nie chce – dodałaś ciszej. – Właśnie! Motywacja, a raczej jej brak, to twój główny problem – zgodził się małżonek.

– Ale może podejmiesz noworoczne postanowienie i jednak zaczniesz ćwiczyć? Obrażona przymknęłaś oczy. Niech myśli, że zasnęłaś. Przecież nie będziesz mu tłumaczyć, że takie noworoczne postanowienie podejmujesz co roku. I udaje ci się w nim wytrwać do pierwszego zaplanowanego treningu. Potem zapał mija. A może jest jakiś sposób, żeby tym razem nie minął?

Nowy Rok jest doskonałym pretekstem, żeby zacząć ćwiczyć

Podobnie jak pierwszy dzień wiosny, pierwszy dzień po świętach, pierwszy dzień urlopu, pierwszy dzień nowego miesiąca, a nawet drugi, trzeci, czwarty... Ćwiczenia możesz zacząć w dowolnym momencie, bo do podjęcia takiej decyzji nie potrzebujesz specjalnego okazji ani zaproszenia. Problem leży w tym, żeby w podjętym postanowieniu wytrwać nieco dłużej niż jeden dzień.

Wielu zawodowych sportowców miewa kryzysy, czyli okresy, gdy nie chce im się ćwiczyć. Zazwyczaj kryzys jest rezultatem przetrenowania. U ciebie – powiedzmy to sobie otwarcie – kryzys jest zjawiskiem permanentnym. I właśnie jego przełamanie jest pierwszym krokiem do tego, aby podjąć wyzwanie. Najważniejsze to wyznaczyć sobie cel. Musi być z jednej strony osiągalny, czyli mieszczący się w realiach (np. „Do wakacji schudnę 5 kilogramów”), a z drugiej wart tego, aby go osiągnąć bez względu na skalę wyrzeczeń („Na urlopie będę nosić dwuczęściowy kostium”).

Jeśli już wyznaczyłaś cel i podjęłaś decyzję, aby ten cel osiągnąć, to najpierw zrób trening mentalny, zwany przez trenerów i zawodników treningiem wyobrażeniowym. Wyobraź sobie np., jak koleżanki pękają z zazdrości na twój widok w tym kostiumie. Trening wyobrażeniowy jest ważny, ale pamiętaj, że jeśli na nim poprzestaniesz, z wyobrażeniowego zmieni się w… marzeniowy.

Bez ćwiczeń fizycznych, bez potu i łez nie da się osiągnąć żadnego rezultatu. Podstawowym problemem w podjęciu ćwiczeń jest brak czasu. Tak przynajmniej ci się wydaje. Ale jeśli pomyślisz, ile czasu marnujesz w ciągu dnia, to sama stwierdzisz, że pół godziny dziennie da się wykroić.

Możesz na przykład ćwiczyć podczas oglądania swojego ulubionego serialu; wtedy nawet nie będzie ci potrzebny stoper, bo zaczniesz na czołówce, a skończysz na napisach końcowych.

Pamiętaj też o monitoringu, czyli sprawdzaniu na bieżąco rezultatów treningu. W przypadku większości celów, jakie każda kobieta sobie wyznacza, w zupełności wystarczą waga łazienkowa i miara krawiecka. Danych, broń Boże, nigdzie nie zapisuj!

Jak nie będzie efektu, to się będziesz stresować, a stres nie pomaga w treningu. A jak będą widoczne rezultaty, to na pewno je zapamiętasz. To z kolei da ci dodatkowe siły do dalszych ćwiczeń.

Życie na gorąco

Zobacz również

  • Wśród 50 najbardziej zanieczyszczonych miast w Europie 33 leżą w Polsce. W ostatnich dniach w całym kraju bije alarm smogowy. Poziom trujących pyłów w powietrzu przekroczył normy o kilkaset... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.